zuzeczek- kot domowy, europejski i wymarzony / Kot w literaturze <
Twoja wyszukiwarka
 

Kot w literaturze


Moi mili zastąpie wstęp znalezioną wypowiedzią


* * *

A zatem spojrzę z uwagą na mego kota...
Ponieważ pierwszy promień boskiej chwały na wschodzącym niebie wielbi po swojemu. Ponieważ czyni to okręcając swe ciało siedmiokrotnie ze śmigłą elegancją... Ponieważ spełniwszy obowiązek i otrzymawszy błogosławieństwo, zaczyna zajmować się sobą. Ponieważ ma na to dziesięć sposobów. Po pierwsze spogląda na swoje przednie łapy, by sprawdzić, czy są czyste. Po drugie wychyla się do tyłu, by i tam się oczyścić. Po trzecie wypręża wtedy przed siebie przednie łapy.
Po czwarte ostrzy pazury o drewno.
Po piąte myje się.
Po szóste po umyciu turla się.
Po siódme poluje na pchły, by nie przeszkodziły mu w walce. Po ósme ociera się o pień. Po dziewiąte spogląda w górę, by wysłuchać instrukcji.
Po dziesiąte odchodzi w poszukiwaniu pożywienia...
Ponieważ po skończonej dziennej pracy przystępuje do zajęć jeszcze ważniejszych. Ponieważ nocą nie spuszcza władczego wzroku ze swych przeciwników. Ponieważ zmaga się z siłami ciemności mocą swej naelektryzowanej sierści i jarzących oczu. Ponieważ zmaga się z Diabłem, który jest śmiercią, mocą swej nieujarzmionej żywotności. Ponieważ swym porannym rytuałem wielbi słońce, a ono wielbi Jego. Ponieważ pochodzi z plemienia Tygrysa. Ponieważ Kot Cherubin to nazwa Anielskiego Tygrysa...
Ponieważ nie istnieje nic rozkoszniejszego niż jego senny spokój. Ponieważ nie istnieje nic bardziej pełnego życia niż jego zwinny ruch... Ponieważ Pan Bóg pobłogosławił jego ruchliwą zmienność... Ponieważ potrafi tańczyć do każdej muzyki świata...

Christopher Smart

hmm.... wszystko się prawie zgadza ale dlaczego napisał cyt....
spojrzę z uwagą na mego kota...
W każdym razie myślcie sobie co chcecie, ale jam mam swojego człowieka, a raczej dużego kota..., który u mnie mieszka i koniec, prawda koty!!!!

"Doprawdy nie ma takiej cechy u kota, której naśladowanie nie wyszłoby człowiekowi na dobre."
           Carl Van Vechten

Dzisiaj polecam wam książkę :
Tad Williams  "Pieśń łowcy" w tłumaczeniu Bogumiły Kaniewskiej

Dalej....... i to poważnie!

Ja to przeczytacie, to jeszcze bardziej zrozumiecie naszą kocią rolę w świecie

*****

Pomimo niekiedy nader silnego prześladowania kot przetrwał całe stulecia w europejskich ludowych baśniach i legendach.

Choć jednak się starał, aby być ludziom użyteczny w większości bajek z dawnych czasów nie wiem przypisywano mu zły charakter. Również w słynnych bajkach La Fontaine a z XVII wieku kot zawsze ucieleśniał zło. Jednakże współczesny La Fontainowi Charles Perrault napisał (w 1597) opowiadanie "Kot w butach", czym pomógł kotom sławę i cześć. Pewien biegły kocur namówił złego czarownika, aby ten zamienił się w mysz, którą następnie zwyczajnie pożarł. Dzięki temu zuchwałemu postępkowi zdobył nie tylko majątek, a dla swego pana rękę księżniczki, ale także poczesne miejsce w literaturze dla całego kociego rodu.

Na początku XIX stulecia sławni pisarze, tacy jak Victor Hugo, Honore de Balzac czy Charles Bauaelaire zaczęli tworzyć opowiadania o swoich kotach. E.T A. Hoffmann uczynił bohaterem swego utworu Kota Mruczysława który wszedł na trwale do piśmiennictwa światowego. Mruczysław to uczony młody kocur, pisarz i poeta, który w swym rzekomym pamiętniku krytykuje bez ogródek ludzi i ich słabostki. Hoffmann okazał się w swej satyrycznej opowieści prawdziwym znawcą kotów. Cechowała go też wielka zdolność wczuwania się w ich naturę, a było to w czasie, gdy badania nad zachowaniem się zwierząt były dyscypliną całkowicie obcą zoologii. Stopniowo poeci i pisarze odkryli, że kot jest zwierzęciem fascynującym i przenieśli swoje oczarowanie nim na papier, zyskując przez to uznanie czytelników.

Nie zmieniło się to do dzisiaj, wręcz przeciwnie. Współczesna literatura poświęcona kotom jest tak obszerna i różnorodna, jak nigdy przedtem. Na ogół natura kotów jest w niej oceniana właściwie, zaś ich charakter opisywany jak najbardziej realistycznie. Najwidoczniej uznano, że nie potrzeba czynić z kotów jakichś fantastycznych postaci, aby móc je przedstawić interesująco. W końcu i tak są one dostatecznie fascynującymi stworzeniami.

Od stuleci artyści plastycy przedstawiali koty w swoich dziełach. Koty na rysunkach, obrazach czy w rzeźbach, zagniewane czy przyjazne, samotne czy usadowione na kolanach człowieka, znalazły się w galeriach całego świata. W tradycyjnej sztuce japońskiej koty zawsze były ulubionym motywem.

Leonardo da Vinci, Brueghel, Durer i Goya przedstawiali je na swoich obrazach. Mniej więcej od drugiej polowy XVIII wieku kot awansował na obrazach europejskich mistrzów - i to nie tylko na obrazach - do roli zabawki dam. Na niezliczonych portretach zwierzę to stało się wdzięcznym dodatkiem pasującym do głęboko wydekoltowanych sukien. Z kokieteryjnym spojrzeniem piękne damy trzymały kotka na swym łonie, delikatnie głaszcząc jego futerko. W następnym stuleciu erotyczny wydźwięk takich portretów stal się wyraźniejszy, pozy kotów i dam stały się bardzie swobodne. Kot powrócił do swych dobrych stosunków z Wenus i Freją.

Operą kultową i kasową sztuką, oto czym jest musical "Koty". Andrew LIoyd Webber potrafił swoją porywającą muzyką skłonić, aby uliczne kąty Londynu zagościły w sercach miłośników zwierząt na całym świecie.

Powieściopisarz Erich Kastner, znany jako autor książek dla dzieci, ale także twórca ostrych satyr i celnych krytyk społecznych, był wielkim miłośnikiem kotów. Zwierzęta te były jego muzami i z czterema spośród nich dzielił swój monachijski dom.

Kocur Garfield - "zuchwały, otyły, gnuśny fiIozof" przybył do nas z dalekiej Ameryki i zdobył szturmem serca młodych ludzi zaglądając śmiało do ich sypialni.

Kotek, Kocur, Kiciuś  - Helgi Hofmann



                                                     Wiercikoty


           Koty, ach, koty
         Się krecą z istoty.
         Wchodzą, wychodza
         W niedziele, w soboty,
         Bez liku
         Człowieku
         Masz przy nich roboty,
         Bo koty, ach , koty
         Się kręcą z istoty

                                                      Z zewnątrz
                                                      Do wewnątrz
                                                      i z zewnątrz na dwór,
                                                      Do środka
                                                      Wpuść kotka -
                                                      Kręcicki to stwór
                                                      Wierci zeń pięta
                                                      Co wciąż sie pałęta
                                                      Z zewnątrz
                                                      Do wenątrz
                                                      I z zewnątrz na dwór.
 
           Bo

                                                      
Koty, ach, koty
                                                       Się krecą z istoty.
                                                       Wchodzą, wychodzą
                                                       W niedziele, w soboty,
                                                       Bez liku
                                                       Człowieku
                                                       Masz przy nich roboty,
                                                       Bo koty, ach , koty
                                                       Się kręcą z istototy.

                                                                               Ewelina Jagła
                                                                                      na podstawie wiersza Betsy Stowe




                                                                 



                                                                 
http://www.radio.gdansk.pl




 
Copyright ©2012 by zuzeczek- kot domowy, europejski i wymarzony
Kreator Stron www